- PKO BP: Przeciętna cena skupu pszenicy w czwartym kwartale 2026 r. będzie wyższa o 17-28 proc. rok do roku (+11-17 proc. r/r w drugim kwartale 2026), a co najmniej kilkunastoprocentowa roczna dynamika cen utrzyma się również w pierwszym kwartale 2027.
- UE, w warunkach wyjątkowo niskich zbiorów kukurydzy, zmuszona będzie zwiększyć jej import - IGC prognozuje, że w sezonie 2026/2027 będzie on wyższy o 26 proc. r/r.
- Oczekujemy, że przeciętna cena skupu pszenicy w czwartym kwartale 2026 r. będzie wyższa o 17-28 proc. rok do roku (+11-17 proc. r/r w drugim kwartale 2026), a co najmniej kilkunastoprocentowa roczna dynamika cen utrzyma się również w pierwszym kwartale 2027. Rozwój sytuacji geopolitycznej na Morzu Czarnym jest istotnym czynnikiem ryzyka dla prognoz i stwarza warunki do znacznej zmienności cen – czytamy w najnowszej analizie „Agro Nawigator”. Czym to jest spowodowane?
Ceny pszenicy w 2026 r.
Analitycy PKO Bank Polski dokładnie przeanalizowali sytuację na światowych rynkach. Przypomnieli, że ostatnio mieliśmy do czynienia z zarówno pogorszeniem prognoz światowej produkcji zbóż w sezonie 2026/2027. To wynikało z obniżonych oczekiwań dotyczących zbiorów w UE, ale poprawiły się prognozy dla Argentyny i Australii.
- Według październikowego raportu USDA światowe zbiory zbóż ogółem w sezonie 2026/2027 mogą być niższe o 2,5 proc. rok do roku. Mimo podwyższenia prognoz zbiorów kukurydzy w USA jej produkcja w tym kraju będzie niższa o 5 proc. r/r, a w UE o 16 proc. r/r – podali w raporcie pt. „Agro Nawigator”.
Przypomniano też wyniki podane przez Główny Urząd Statystyczny. I to, że produkcja zbóż ogółem w Polsce w 2026 będzie niższa o 5 proc. r/r (35,5 mln t).
- Spadek zbiorów zbóż podstawowych wraz z mieszankami wyniesie 6,2 proc. r/r, co wskazuje na relatywnie mniejszy spadek zbiorów kukurydzy. Wobec spadków produkcji we Francji (-38 proc., za KE), Polska będzie największym producentem tego zboża w UE – podał PKO BP.
Trudna sytuacja w basenie Morza Czarnego
- Wymiana ataków Rosji i Ukrainy na infrastrukturę eksportową i statki na Morzu Czarnym mocno ograniczyła sprzedaż z regionu. IGC ścięła w sierpniu i wrześniu prognozy dla rosyjskiego i ukraińskiego eksportu zbóż w sezonie 2026/2027 łącznie o 13,5 mln t do 85 mln t, co oznaczałoby spadek o 11 proc. r/r, jednocześnie podnosząc prognozy zapasów końcowych w tych krajach o 16 mln t do 37 mln t – czytamy w „Agro Nawigatorze”.
Jak podano dalej, prognozy eksportu dla krajów basenu Morza Czarnego wciąż wydają się zakładać możliwość porozumienia i wznowienia wysyłek drogą morską z tego regionu w dalszej części sezonu.
- W przypadku utrzymywania się problemów logistycznych, niewykluczone są dalsze korekty w dół. Z danych resortu rolnictwa Ukrainy wynika, że ukraiński eksport zbóż i roślin strączkowych w trzecim kwartale tego roku był niższy o 20 proc. r/r, w tym pszenicy o 41 proc. r/r. Niektóre źródła (m.in. SovEcon) wskazują na ponad 50-proc. spadek rosyjskiego eksportu pszenicy – informują analitycy PKO BP.
Co więcej, ograniczenie podaży z rejonu Morza Czarnego może przełożyć się na wzrost zainteresowania głównych importerów pszenicą unijną, w tym również zbożem z Polski.
- Jednocześnie UE, w warunkach wyjątkowo niskich zbiorów kukurydzy, zmuszona będzie zwiększyć jej import - IGC prognozuje, że w sezonie 2026/2027 będzie on wyższy o 26 proc. r/r – podaje PKO BP.
Co może się wydarzyć na rynku zbóż?
Jak podają analitycy z Departamentu Analiz Ekonomicznych, pod wpływem gorszych oczekiwań produkcji i ograniczonej podaży z regionu Morza Czarnego ceny zbóż mocno odbiły – wyceny kontraktów na pszenicę (Euronext MATIF) na przestrzeni trzeciego kwartału tego roku wzrosły o kilkanaście proc., na koniec kwartału były wyższe o 27 proc. r/r.
- Na szczególną uwagę zasługują notowania cen kukurydzy – w ujęciu rocznym wycena kontraktów na to zboże wzrosła o ponad 50 proc. r/r. – podano.
Źródło: PKO BP