• Rekomendowane terminy siewu jęczmienia ozimego już minęły. Czy mimo tego warto jeszcze pokusić się o wysiew tego zboża?
  • Jakie ryzyko wiąże się z opóźnieniami w siewie jęczmienia ozimego? A może nie ma większej różnicy pomiędzy wczesnym i późnym siewem?

Okno siewu zbóż ozimych jest dość szerokie - w zasadzie te wysiewane są od pierwszej dekady września do końcówki listopada (choć tu zaczyna się już pewne rozgraniczenie - ozimina czy przewódka). Najdłuższy termin dotyczy pszenicy ozimej, co wynika m.in. z możliwości krzewienia. Pszenica jest w stanie przenieść ten najważniejszy proces na wiosnę, choć jest potwierdzone badaniami, że najbardziej produktywne jest krzewienie jesienne. Ilość rozkrzewień ma bezpośredni wpływ na obsadę kłosów. I właśnie tu pojawia się pierwszy znak ostrzegawczy - to, do kiedy możemy siać oziminy uzależnione jest od możliwości konkretnego gatunku w zakresie krzewienia. Jęczmień ozimy krzewi się tylko jesienią. Ewentualnych niedociągnięć w tym zakresie nie skompensuje wczesną wiosną - choćby nie był rozkrzewiony, to procesu tego nie wznowi wraz z ruszeniem wegetacji wiosennej. 

Jesienią musi mieć czas

Jesienią jęczmień ozimy potrzebuje sumy temperatur efektywnych na poziomie około 400 - 450 ºC. Tymczasem w każdym roku okres wegetacji przebiega inaczej. Jesienią, w sezonie 2023/2024, już po 4 tygodniach od siewu plantacje jęczmienia na południu kraju osiągały czasem taki próg - dotyczyło to zwłaszcza plantacji z wczesnego siewu. Niemniej możemy mieć również do czynienia z układem, gdy na osiągnięcie takiej wartości, a co za tym idzie przejście przez pełen proces krzewienia, potrzeba będzie 6 - 8 tygodni. Najważniejsze w tym aspekcie są warunki jesiennej wegetacji i temperatury. 

Przywykliśmy do tego, że można siać później i jest to stosunkowo bezpieczne. Natomiast niekoniecznie musi tak być - wcześniejsze zakończenie wegetacji nie tylko wymusi przerwanie krzewienia, ale obniży też mrozoodporność. 

W tym roku zauważyć można, że po ostatnim trudnym sezonie podchodzi się najczęściej do terminu siewu z nieco większą uwagą - najczęściej staramy się zasiać w terminie optymalnym lub krótko po nim - przynajmniej tam, gdzie jest to możliwe. Nieco generalizując, można uznać to za słuszne rozwiązanie, ponieważ w ten sposób uniezależniamy się od ewentualnych niższych temperatur w drugiej części jesieni i potencjalnie zbyt niskiej dynamiki rozwojowej.

Jęczmień już z końcówki września słabszy?

 IUNG - PIB przeprowadzał badania związane z terminem siewu jęczmienia ozimego. Wnioski wyciągnięte z badań jednoznacznie wskazywały, że przy siewie jęczmienia ozimego już w III dekadzie września plony były niższe aniżeli na plantacjach zakładanych w II dekadzie września. Dotyczyło to zarówno ciężkich, jak i lekkich gleb. Zalecenia zawarte w Metodyce Integrowanej Produkcji wskazują, że forma ozima jęczmienia powinna zostać wysiana do 15 września na wschodzie, 18 września w centrum i 20 września na południu i zachodzie kraju. Część rekomendacji przesuwa ten termin o kolejne 5 dni - do 25 września w południowych i zachodnich regionach, oraz 20 września w pozostałych częściach kraju. Co więcej, nieco bardziej liberalne podejście sugeruje, że termin można wydłużyć do końca września w cieplejszych regionach kraju i nawet do 25 września na północy. Zauważmy jednak, że wspomniane liberalne podejście do siewu jest już dość optymistycznym podejściem, które zakłada ciepły październik i stosunkowo długą wegetację w listopadzie. Tymczasem nie można bez końca terminu siewu przesuwać. Biorąc pod uwagę starsze zalecenia - w tym momencie na północy i wschodzie kraju mamy już około 4 tygodnie po terminie optymalnym dla jęczmienia, a nawet wg nowszych zaleceń - około 3 tygodni. Dla południa Polski będą to przynajmniej 2 tygodnie przesunięcia na ten moment.

Siew jęczmienia w październiku - możliwy, ale jednak jest późno

Jeśli ktoś musi siać jeszcze jęczmień ozimy, to można próbować, ale zobaczmy, że w prognozach na najbliższe dni nie widać na ogół zbyt ciepłej jesieni. I tu zapala się lampka ostrzegawcza - czy suma temperatur efektywnych będzie odpowiednia? Czy jesienią pojawią się odpowiednie warunki do krzewienia przy tak opóźnionym siewie? I wreszcie - czy jęczmień będzie odpowiednio przygotowany do potencjalnych zimowych mrozów? Zwłaszcza, że jest to najdelikatniejsze zboże spośród ozimin. 

Niektórzy plantatorzy jęczmienia próbują siewu nawet po kukurydzy ziarnowej koszonej w połowie października. I jak najbardziej może się to udać, przy korzystnych warunkach jesiennych. Przy czym trzeba pamiętać, że jednak mówimy już o znacznym odchyleniu od tzw. terminów optymalnych. Nawet, jeśli jęczmień poradzi sobie całkiem dobrze, to możemy mieć redukcję potencjału w porównaniu z siewem np. w ostatniej dekadzie września. Największe możliwości związane z opóźnionym siewem jęczmienia pojawiają się jeszcze na południowym zachodzie kraju. 

Alternatywę stanowić może teraz pszenica ozima. Tu siew w połowie października czy drugiej połowie tego miesiąca wciąż jest rozwiązaniem pewniejszym w całej Polsce. A co z jęczmieniem jarym? Tu trzeba zauważyć, że często nawet później zasiany jęczmień ozimy plonuje lepiej. Natomiast pojawiają się już od kilku sezonów próby siewu jęczmienia jarego w drugiej połowie października i pierwszej połowie listopada. Opinie na temat tego rozwiązania są niejednoznaczne, natomiast taki siew ma stanowić pewne remedium i jako takie z założenia ma pozwolić na lepsze plonowanie niż bardzo późny jęczmień ozimy.