- Światowa produkcja mleka rośnie, a Chiny ograniczają import, co zwiększa presję na ceny skupu w Europie i w Polsce
- GUS: przeciętna cena skupu mleka w Polsce w sierpniu 2026 r. była o 22 proc. niższa niż rok wcześniej, a przychody przemysłu mleczarskiego spadły o 10 proc. r/r
- PKO BP prognozuje hamowanie spadków i możliwy wzrost cen na przełomie 2026 i 2027 r., z szansą na dodatnią dynamikę w pierwszej połowie 2027 r.
Jak wynika z raportu Agro Nawigator banku PKO BP, światowy rynek mleka pozostaje pod wpływem wysokiej podaży i relatywnie słabego popytu. Choć w niektórych segmentach rynku widać już oznaki poprawy, sytuacja producentów mleka nadal jest trudna.
Produkcja mleka rośnie w UE i Nowej Zelandii
W pierwszych siedmiu miesiącach 2026 r. dostawy mleka w Unii Europejskiej były o ponad 3 proc. wyższe niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Solidny wzrost odnotowano m.in. w Niemczech. Jeszcze większą dynamikę produkcji zanotowała Nowa Zelandia, gdzie dostawy mleka zwiększyły się o ponad 5 proc. rok do roku.
Większa podaż surowca przełożyła się na wzrost produkcji przetworów mlecznych w UE. Według danych Komisji Europejskiej produkcja masła zwiększyła się o blisko 9 proc. rok do roku, odtłuszczonego mleka w proszku o 10 proc., a serów o 3,5 proc. Tak wysoka podaż utrudnia odbudowę cen, szczególnie tam, gdzie popyt nie nadąża za wzrostem produkcji.
Chiny kupują mniej produktów mlecznych
Dodatkowym obciążeniem dla światowego rynku jest słabszy popyt importowy w Chinach, które należą do ważnych odbiorców produktów mlecznych. Z danych CLAL przytoczonych w raporcie wynika, że w okresie styczeń–sierpień 2026 r. chiński import produktów mlecznych, liczony w masie towaru, zmniejszył się o około 5 proc. rok do roku.
Największe spadki dotyczyły odtłuszczonego mleka w proszku, którego import obniżył się o 20 proc. Mniejsze zakupy objęły również mleko płynne (-10 proc.) i serwatkę w proszku (-9 proc.). Słabszy popyt ze strony Chin ogranicza możliwości zagospodarowania rosnącej produkcji przez eksporterów i zwiększa presję na ceny.
Cena skupu mleka w Polsce spadła o 22 proc.
Negatywne tendencje na światowym rynku są widoczne również w Polsce. Według danych GUS przeciętna cena skupu mleka w sierpniu 2026 r. była o 22 proc. niższa niż w sierpniu 2025 r.
Spadki cen produktów mlecznych odbiły się także na wynikach branży przetwórczej. W pierwszej połowie 2026 r. przychody przemysłu mleczarskiego zmniejszyły się o 10 proc. rok do roku. Rentowność sprzedaży pozostała przy tym na poziomie 2,7 proc., obniżając się jedynie o 0,04 pkt proc.
Dla producentów mleka oznacza to konieczność funkcjonowania w warunkach niższych cen skupu, co może utrudniać pokrywanie kosztów pasz, energii, pracy i utrzymania stad.
Nie wszystkie produkty mleczne tanieją
Jak zauważają analitycy PKO BP, rynek mleka nie jest już jednolicie słaby. Pojawiają się sygnały ożywienia popytu na produkty o wysokiej zawartości białka mlecznego. Według danych Komisji Europejskiej na koniec września 2026 r. przeciętna cena odtłuszczonego mleka w proszku w UE była o 38 proc. wyższa niż rok wcześniej. Cena serwatki w proszku wzrosła natomiast aż o 58 proc. rok do roku.
Znacznie trudniejsza sytuacja utrzymywała się w segmencie tłuszczów mlecznych, gdzie wzrost produkcji wyprzedzał tempo odbudowy popytu. Pod koniec trzeciego kwartału pojawiły się jednak oznaki poprawy również na tym rynku. Według danych MRiRW w trzecim tygodniu września ceny masła osiągnęły najwyższy poziom od listopada 2025 r.
Ożywienie w wybranych segmentach może wspierać rynek mleka, choć nie oznacza jeszcze szybkiej poprawy sytuacji wszystkich producentów i przetwórców.
Kiedy ceny mleka mogą zacząć rosnąć?
Perspektywy na ostatni kwartał 2026 r. pozostają ostrożne, ale pojawiają się przesłanki, które mogą sprzyjać stabilizacji rynku. Według analityków PKO BP w najbliższym półroczu można oczekiwać spowolnienia produkcji mleka u czołowych światowych producentów. Przyczynami mają być niższa opłacalność produkcji oraz niekorzystne warunki pogodowe.
Jeśli te prognozy się sprawdzą, presja podażowa może osłabnąć, a spadki cen wyhamować. Na przełomie 2026 i 2027 r. możliwy byłby wówczas wzrost cen w ujęciu rocznym. PKO BP prognozuje, że w czwartym kwartale 2026 r. przeciętna cena skupu mleka w Polsce będzie o 10–15 proc. niższa niż w analogicznym okresie 2025 r. W pierwszej połowie 2027 r. może być już jednak o kilka procent wyższa niż w pierwszym półroczu 2026 r.
Producenci mleka wciąż muszą zachować ostrożność
Prognozowane odbicie cen daje nadzieję na poprawę sytuacji gospodarstw mlecznych, ale wiele będzie zależało od rzeczywistego tempa ograniczania produkcji, odbudowy popytu oraz koniunktury na najważniejszych rynkach eksportowych.
Na razie rynek pozostaje pod presją wysokiej podaży, a sytuacja w poszczególnych segmentach produktów mlecznych jest zróżnicowana. Dla rolników najbliższe miesiące mogą więc nadal oznaczać konieczność uważnego kontrolowania kosztów i ostrożnego planowania inwestycji.
Najważniejszy sygnał z raportu Agro Nawigator jest jednak taki, że po okresie silnych spadków rynek może stopniowo zbliżać się do punktu zwrotnego. Wyraźniejsza poprawa cen skupu w Polsce pozostaje jednak prognozą, którą zweryfikują kolejne miesiące.