- Mimo trudnego minionego sezonu w kukurydzy na ziarno, w tym roku areał wzrósł a plony zapowiadają się na bardzo dobrym poziomie.
- Wzrost produkcji ziarna kukurydzy w Polsce i niesprzyjająca pogoda we Francji oznaczają, że w tym sezonie możemy wyprzedzić unijnego lidera.
- Słabe plony francuskiej kukurydzy oznaczają też, że polskie ziarno może być poszukiwane na rynkach eksportowych.
Na temat obecnej sytuacji w branży kukurydzianej jak zwykle rozmawialiśmy z prof. Tadeuszem Michalskim, prezesem Polskiego Związku Producentów Kukurydzy. Choć żniwa dopiero się zaczynają, jest on pełen optymizmu odnośnie ich przebiegu i podkreśla, że na korzyść polskich plantatorów może działać niekorzystny dla kukurydzy przebieg pogody w dużej części Europy.
Rośnie produkcja kukurydzy w Polsce
Choć podczas trudnych ubiegłorocznych żniw kukurydzianych, które wielu rolników zakończyło „pod kreską”, trudno było się tego spodziewać, areał tego gatunku w Polsce nie przestaje rosnąć. Podczas, gdy rok temu spodziewaliśmy się spadku powierzchni zasiewów, wzrosła ona o około 30 tys. ha w skali kraju i wyniosła w kończącym się sezonie rekordowe 1,988 mln ha.
- Zapowiadają się dobre zbiory, poziom plonów zapowiada się raczej porównywalny z rokiem ubiegłym, a był to sezon najlepszy dotychczas w ocenie GUS. Przy około 1,35 mln ha plantacji ziarnowych mamy szansę na zbiory rzędu 9,5 mln ton suchego ziarna kukurydzy. To by oznaczało, że Polska może wysunąć się na pierwsze miejsce pod względem produkcji ziarna kukurydzy w Unii Europejskiej – mówi prof. Tadeusz Michalski.
Francja spadnie z pierwszego miejsca?
Nie można jednak zapomnieć, że w ostatnich latach niekwestionowanych liderem w produkcji ziarna kukurydzy w Unii Europejskiej była Francja z produkcją rzędu 11 mln ton rocznie, a więc zdecydowanie więcej niż prognozowane u nas 9,5 mln ton. Jednak jak wskazuje prezes Polskiego Związku Producentów Kukurydzy, nic nie wskazuje na to, by Francja w tym sezonie cieszyła się z dobrych plonów.
- Wprawdzie w normalnym roku średnie plony we Francji wynoszą aż 10 t/ha suchego ziarna, znacznie więcej niż u nas, ale w bieżącym roku Francja bardzo mocno odczuła skutki suszy. Spowodowało to słaby rozwój roślin, słabe zapylenie i wczesne zasychanie. To wszystko spowodowało, że straty w plonie są duże. Dzięki temu Polska ma szansę stać się liderem w Unii Europejskiej – mówi prof. Tadeusz Michalski.
Dodaje również, że to o tyle dobra informacja, że na rynkach, na które trafia francuskie ziarno, widoczny będzie jego niedobór. To z kolei szansa, by eksportować polską kukurydzę, co z kolei, dzięki zwiększonemu zainteresowaniu, może przełożyć się na lepsze ceny skupu.
Polscy rolnicy widzą potencjał w kukurydzy
Nie sposób przejść obojętnie obok wspomnianego wyżej faktu, że po trudnym ubiegłym sezonie, w tym roku polscy rolnicy zdecydowali się na zwiększenie areału kukurydzy. To ciekawe tym bardziej, że Polska jest jednym z niewielu państw, gdzie powierzchnia zasiewów tego gatunku wciąż rośnie.
- Zbliżamy się do drugiej magicznej granicy, jaką jest 2 mln ha. Wielu rolników jest nastawionych na produkcję kukurydzy, mają specjalistyczny sprzęt w gospodarstwie i tu trudno jest się przestawić na inne rośliny. Do tego wcześnie przyszła zima, nie wszyscy zdążyli z siewem ozimin, a zbóż jarych raczej rolnicy w ostatnich latach unikają. Kukurydza daje jednak większy i stabilniejszy plon, więc dla wielu była oczywistym wyborem. Wielu też wyszło z założenia, że po słabym sezonie musi przyjść lepszy i warto zaryzykować. Jeżeli ten sezon okaże się faktycznie tak dobry, jak się zapowiada, myślę że w przyszłym roku spokojnie możemy spodziewać się ponad 2 mln ha kukurydzy na polskich polach – mówi prezes Polskiego Związku Producentów Kukurydzy.