- Litwa zapowiada w UE wniosek o zakaz tranzytu rosyjskiego zboża spożywczego przez terytorium Wspólnoty, wskazując na wykorzystywanie europejskiej infrastruktury.
- Premier Mindaugas Sinkeviczius chce też sankcji UE dla wybranych rosyjskich oligarchów z sektora rolnego, którzy mają wspierać wojnę przeciw Ukrainie.
- UE nałożyła w 2024 roku cła na rosyjskie i białoruskie produkty zbożowe, ale tranzyt do państw trzecich wciąż jest możliwy.
Litwa zaproponuje Unii Europejskiej zakaz tranzytu rosyjskiego zboża spożywczego przez terytorium Wspólnoty oraz objęcie sankcjami wybranych rosyjskich oligarchów z sektora rolnego – poinformował w czwartek premier Mindaugas Sinkeviczius.
Dlaczego Litwa chce zakazu tranzytu rosyjskiego zboża przez UE?
"Rosja wykorzystuje europejskie, w tym bałtyckie, porty i infrastrukturę do eksportu swojego zboża. To nieakceptowalna sytuacja" - napisał premier na Facebooku.
Dodał, że Rosja wykorzystuje unijną infrastrukturę, jednocześnie atakując Ukrainę, jej porty i statki przewożące zboże. Mindaugas Sinkeviczius podkreślił, że Litwa chce także wpisać na unijną listę sankcyjną wybranych rosyjskich oligarchów z sektora rolnego, którzy wspierają wojnę.
Kontrole i ograniczenia w krajach bałtyckich: Litwa, Estonia i Łotwa
Agencja BNS przypomina, że od początku września Litwa kontroluje pochodzenie zboża spożywczego przewożonego tranzytem z Rosji i Białorusi.
Estonia od 1 października zakazała tranzytu rosyjskiego i białoruskiego zboża. Litwa i Łotwa opowiadają się za wspólnym podejściem państw bałtyckich do kontroli i ograniczenia takiego tranzytu.
W 2024 roku UE nałożyła cła na rosyjskie i białoruskie produkty zbożowe, ograniczając ich import do Wspólnoty, jednak nie wyeliminowało to możliwości tranzytu zboża przez UE do państw trzecich.
Z Wilna Aleksandra Akińczo (PAP)
