• Sorgo w tym sezonie wysiane zostało na polskich polach na blisko 15 tys. ha, podczas gdy jeszcze w 2020 roku mówiło się o zaledwie 200 ha w skali kraju.
  • Problemem wciąż jest brak bardzo wczesnych odmian, które zdążą dojrzeć w naszym klimacie nawet w warunkach opóźnionej wegetacji.
  • Prof. Tadeusz Michalski podkreśla, że w tym sezonie pogoda sprzyjała plantacjom sorgo i należy spodziewać się dobrych plonów, choć w nieco opóźnionym terminie.

Rodzaj sorgo, do którego należą liczne gatunki ciepłolubnych traw, wywodzi się z gorącego klimatu Afryki, Indii czy Meksyku. Rośliny te charakteryzują się dużą odpornością na suszę i wysokie temperatury, a także, podobnie jak kukurydza fotosyntezą C4. Sorgo cenione jest na polskich polach za lepsze znoszenie upałów i niedoborów wody niż kukurydza, którą często wypiera na słabszych stanowiskach. Jednym z popularyzatorów jego uprawy w Polsce jest Polski Związek Producentów Kukurydzy.

Sorgo na polskich polach

W Polsce pierwsze próby uprawy sorgo na większą skalę miały miejsce około 20 lat temu, gdy w latach 2004-2007 gatunek ten zdobył lokalnie pewną popularność w woj. świętokrzyskim. Zawiódł wówczas dobór odmian, które okazały się zbyt późne na polski klimat i rośliny często po prostu nie zdążyły dojrzewać.

Od tego czasu wiele się jednak zmieniło, również w kwestii świadomości rolników odnośnie doboru odmian. Od kilku lat sorgo ponownie zyskuje na znaczeniu, a areał dynamicznie rośnie. Jeszcze w 2020 roku areał uprawy sorgo w Polsce szacowało się na około 200 ha. Tymczasem w kończącym sezonie na polskich polach gatunek ten wysiany został na około 14,7 tys. ha, co oznacza wzrost o blisko 2,5 tys. ha, a więc około 20 proc. względem ubiegłego roku.

- Ciągle brakuje nam w Polsce najwcześniejszych odmian, które w takim sezonie jak ten, z opóźnieniem wegetacji będą dobrze dojrzewać. Mimo wszystko myślę, że nikt, kto postawił w tym roku na sorgo nie będzie żałował. Pomijając okres największej suszy, sorgo jest bardzo odporne na niedobór wody i powinno się zachować bardzo dobrze – mówi prof. Tadeusz Michalski.

Termin zbioru i plon sorgo na ziarno

Zazwyczaj przyjmuje się, że zbiór sorgo na ziarno przypada na pierwszą dekadę października. Co ważne, w warunkach Polski zazwyczaj zbiera się ziarno mokre, które następnie należy dosuszyć – podobnie jak ma to miejsce w przypadku kukurydzy. Na naturalne wyschnięcie raczej nie ma co liczyć, stąd też wilgotność rzędu +/- 20 proc. jest jak najbardziej właściwa, by rozpocząć żniwa, zwłaszcza jeśli obserwujemy już początek więdnięcia roślin. Przede wszystkim jednak, ziarno nie może być zielone, ale nawet jeśli nie jest jeszcze w pełni wybarwione na typowy jasnobrązowy kolor, często drobne przebarwienie znikają po wysuszeniu.

- Sorgo na naszych poletkach doświadczalnych na ten moment zupełnie dobrze wygląda. Odmiany ziarnowe jeszcze potrzebują trochę czasu, myślę, że minimum 10 dni. W tym roku pogoda raczej dopisała, więc myślę, że możemy się spodziewać plonów ziarna w granicach 6-9 t/ha. Generalnie ten rok był dla sorga raczej dobry. Wprawdzie była susza, ale w maju czy czerwcu to nie ma dla tego gatunku większego znaczenia, kluczowe są warunki w sierpniu, które sprzyjały – wyjaśnia prezes Polskiego Związku Producentów Kukurydzy.