• ARiMR podaje, że w bazie IRZ na koniec września zarejestrowano 9 206 681 świń, czyli o ponad 120 tys. mniej niż miesiąc wcześniej.
  • Liczba siedzib stad w systemie IRZ spadła do 40 393, co oznacza ponad 300 stad mniej i średnio ok. 10 likwidowanych stad dziennie.
  • Tekst wskazuje na utrzymujący się kryzys na rynku trzody chlewnej i pytanie, czy kolejne miesiące odwrócą spadkowy trend w hodowli.

Według danych udostępnionych przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, liczba świń zarejestrowanych w bazie systemu IRZ wyniosła dokładnie 9 206 681. Oznacza to, że na przestrzeni miesiąca liczebność krajowego stada świń skurczyła się o ponad 120 tys. zwierząt. Dla porównania, na koniec sierpnia wspomniana wartość wyniosła blisko 9,33 miliona świń. 

Sektor trzody chlewnej w Polsce stale się kurczy. W miesiąc zniknęło 300 stad i 120 tys. świń — Illustration 1

Sektor trzody chlewnej w Polsce stale się kurczy. W miesiąc zniknęło 300 stad i 120 tys. świń — Illustration 2

Duży spadek liczby stad

O ile lekkie wahania pogłowia zwierząt są w pełni naturalne, tak niepokoi kontynuacja spadkowego trendu likwidacji stad. Ilość zarejestrowanych w bazie systemu IRZ siedzib stada wyniosła na koniec września 40 393 będąc tym samym o ponad 300 niższa niż miesiąc wcześniej. Statystycznie traciliśmy zatem dziennie 10 stad trzody chlewnej.  Jest to zresztą kontynuacją wieloletniego trendu: jeszcze trzy lata temu utrzymywano w naszym kraju ponad 12 tys. stad więcej niż obecnie. 

Sektor trzody chlewnej w Polsce stale się kurczy. W miesiąc zniknęło 300 stad i 120 tys. świń — Illustration 3

Zestawiając ze sobą powyższe dane widzimy, że średnia wielkość stada świń w Polsce wyniosła na koniec września 228 zwierząt. To minimalnie mniej niż miesiąc wcześniej. 

Trwa kryzys na rynku trzody

Niestety trudno jest przewidywać, by kolejne miesiące przyniosły odmianę powyższych trendów. Ostatnie miesiące były dla hodowców bardzo trudnym czasem. W tym roku mieliśmy w zasadzie dwa krótkie momenty (wiosną i w drugiej połowie lata) kiedy to producenci mogli liczyć na jakikolwiek zarobek. Dużo częściej dokładali do interesu, lub w najlepszym razie wychodzili na zero. Taka sytuacja nie zachęca producentów już nie tyle do rozwijania produkcji, co nawet do jej kontynuowania.