- Filipiny rozważają powrót do wyższych ceł na import wieprzowiny, by ograniczyć zależność od dostaw z zagranicy i wesprzeć lokalnych hodowców.
- Resort rolnictwa chce, by w latach 2027–2028 cła w kontyngencie wzrosły do 30 proc., a poza kontyngentem do 40 proc., co ma obniżyć import z 500 tys. do 250 tys. ton.
- Polska dopiero od stycznia 2026 ma dostęp do rynku Filipin, a do połowy roku wyeksportowała ok. 8 tys. ton wieprzowiny i podrobów, teraz stawką są kolejne kontrakty.
Filipiny otworzyły swój rynek dla polskiej wieprzowiny ledwie w styczniu br., po uznaniu regionalizacji w zakresie występowania ASF i negocjacjach trwających od 2008 r. Tymczasem rząd w Manilii ogłosił plany ograniczania importu przez wprowadzenie zaporowych ceł.
Zgodnie z propozycją filipińskiego resortu rolnictwa, począwszy od 2027 do 2028 r. stawki celne w ramach kontyngentu przywozowego wzrosną stopniowo do 30 proc., a poza kontyngentem – do 40 proc. Dzięki temu rząd zamierza zmniejszyć import wieprzowiny z 500 tys. ton do 250 tys. ton - podaje UkrAgroKonsult i Business Mirror.
Filipiny: wyższe cła na import wieprzowiny i presja hodowców
Departament Rolnictwa złożył oficjalną propozycję do Komisji Celnej, dążąc do wycofania preferencyjnych stawek wprowadzonych wcześniej w obliczu kryzysu wywołanego afrykańskim pomorem świń (ASF). To reakcja na protesty i apele filipińskich producentów trzody, którzy skarżą się na drastyczny spadek opłacalności wywołany zalewem krajowego rynku przez wieprzowinę z importu.
- Jestem po stronie filipińskich hodowców świń. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby zapewnić naszej branży wieprzowej natychmiastową pomoc - powiedział sekretarz rolnictwa Francisco Tiu Laurel Jr.
Według zapowiedzi medialnych już od listopada filipińskie służby zawiesić mają z kolei na 120 dni wydawanie świadectw dla eksporterów.
Oczekuje się, że wzrost ceł zapewni dodatkowe przychody w wysokości ponad 158,76 mln dolarów, które trafią na krajowy fundusz zwiększenia konkurencyjności hodowli zwierząt gospodarskich (ANCEF). Fundusze te mają być przeznaczone na modernizację sektora produkcji trzody chlewnej, drobiu i mleczarstwa, zwiększenie pogłowia świń i bioasekurację gospodarstw. Rząd spodziewa się, że realizacja tej strategii zwiększy krajową produkcję wieprzowiny o 100 tys. ton rocznie.
Dlaczego Manila chce ograniczać import? Ceny i koszty produkcji
Potrzeba wsparcia lokalnych producentów wiąże się z trudną sytuacją finansową w branży. Według Filipińskiego Urzędu Statystycznego, w pierwszej połowie 2026 roku ceny zakupu żywych świń spadły o 17,7 proc. - do 2,76 $/kg, podczas gdy koszt produkcji wynosił około 3,10 $/kg. Tym samym ceny rynkowe pozostają niższe od kosztów produkcji, co utrudnia odbudowę hodowli i rozwój produkcji.
Importerzy mięsa sprzeciwiają się jednak proponowanemu podwyższeniu ceł, ostrzegając przed możliwym wzrostem cen wieprzowiny dla konsumentów. Filipiński rząd będzie musiał pogodzić wsparcie lokalnych producentów trzody chlewnej z potrzebą zachowania przystępnych cen na rynku krajowym.
Rynek Filipin jest otwarty dla polskiego mięsa wieprzowego od 14 stycznia 2026 roku. Sukcesem tym chwalił się głośno minister Stefan Krajewski. Do połowy roku pierwsze dostawy realizowane przez zatwierdzone polskie zakłady osiągnęły wolumen ok. 8 tysięcy ton mięsa i podrobów.